0010-0040-ok_adka_b_sml_120

Product placement

Autor:  Rafał Różewicz
Gatunek: Poezja
Wydawca: Zeszyty Poetyckie
Data wydania: 2014
Data dodania:  26 lipca 2014, 18:14:26
ISBN: 978-83-939383-0-8

Krótki opis:

"Od wielu już lat żaden z debiutantów nie dostarczył mi tylu irytacji filozoficznych, co Rafał Różewicz" - Dawid Jung

Fragment:

Konotacje

 

 

Twórca pralki musiał mieć wiele

na sumieniu i prawdopodobnie nie wierzył

w uzdrawiającą moc spowiedzi.

 

Swoje brudy wolał prać w domu, zwyczajnie,

bez wygłaszania niepotrzebnych formuł.

 

Jego urządzenie było wymierzone

w Kościół, dziwne więc, że wynalazcy

nie porównywano do Lutra. Myślę jednak,

 

że kochało go wiele kobiet, które dzięki niemu

mogły zająć się polityką i zdradzaniem.

 

Myślę o tym, patrząc na moją pralkę, po czym

zastanawiam się, co jeszcze uda jej się zatuszować.

Chciałbym zaznaczyć, że pralkę mam niemiecką.

 

                           Niemcy

bowiem produkują najlepsze pralki

i musisz przyznać: jest w tym coś niepokojącego.

 

 

 

 

Obóz kulinarny

 

 

Jak to możliwe, że chodzisz – stojąc?

Pozwalasz chlebakowi wejść sobie na głowę,

z wrodzonej dobroci użyczając schronienia

uchodźcom ze sklepowych półek.

 

Obiecując im świetlaną przyszłość – ona trwa

tyle, ile wahanie człowieka co do potrzeb.

Dziś spotyka się z chłodniejszym przyjęciem – w końcu

czego się nie robi dla dobra wędlin.

 

Lecz kto z nowo przybyłych przypuszczał,

że kolorowe naklejki, magnesy, to zwykła propaganda,

przekroczenie terminu ważności okaże się

wyzwaniem, a codzienność niektórych będzie

 

wyglądała tak: najpierw selekcja, potem kąpiel i do gazu

(ma na niego monopol rosyjska kuchenka)?

Nikt więc nie wychyla się przed szereg,

wszyscy zgodnie podpierają ścianę

 

w obliczu zagrożenia ze strony wyciągniętej ręki.

Aż dziw, że nie są polskimi specjałami.

 

 

 

 

1954

 

 

Zwycięstwo, po którym Turul dogoniłby inne ptaki
w rankingu najbardziej odlotowych,
a Hungary przestało kojarzyć się z Hunem,
który skończył przy garach, spaliwszy miast Rzymian

 

paprykę na danie główne. Siedmiogród byłby dumny z faktu,
że piłkarze siódmą bramką oddali hołd miastu –
znalazło się za siedmioma górami,
po rumuńskiej stronie smutku. Pod okupacją

 

mszczących się za austro-węgierskie
robactwo; język, leczo i gulasz odbijający się czkawką,
Nemeczka, bo zawstydził najtwardszych chłopaków.
Mecz, gdzie wszystko miało pójść gładko

 

okazał się na youtube wielce popularny. Inne,
zwycięskie pozbawione są dźwięku; jedynie szum
płynący z ekranu przypomina, że było to
ponad pół wieku temu, a ja oglądam setki przeszłości,

 

to, co jest już legendą. Było czy nie było,
o tym decyduje użytkownik serwisu. Do upadłego
będzie sprawdzał liczbę wyświetleń finału;
po nim przejmie konto i hasło ktoś inny,

 

by czynić tak samo. Spalać się przy bramce
Puskása ze spalonego. Irytować się, dlaczego
niewykorzystane sytuacje mszczą się tak długo.
Węgry niczym nigdy do końca zapełniony stadion.

 

 

 

 

 

Sytuacja wyjściowa

 

 

Kamieniu, czy naprawdę liczyłeś, że jeśli potknę się o ciebie,

to potknięcie będzie świadczyć o twoim istnieniu?

 

 

Komentarze (1)

  • ERRATA

    Jest: raz wystarczy.

    Powinno być: przeczytam drugi raz.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się